Recenzja: body type 2

Siła słów, magia typografii i piękno prostoty wracają w nowej książce Iny Saltz, ‘Body Type 2,’ równie dobrej jak część pierwsza.

Książka nosi skromny podtytuł ‘[jeszcze] więcej tatuaży typograficznych,’ co jasno wskazuje na kontynuację pomysłu znanego z ‘Body Type [1],’ choć na szczęście – ponieważ ważne jest tu ‘więcej’ – autorce udało się uniknąć powtórzen i skupić sie na kilku motywach tatuaży, których nie było w części pierwszej.

 

Wstęp do ‘Body Type 2’ jest równie interesujący jak poprzednio, choć nie ma tu tak fascynującego mini-wykładu na temat czcionek; autorka poprzestaje tu jedynie na przypomnieniu własnej fascynacji typografią oraz przypadkowego spotkania, ktore skłoniło ją do stworzenia książki poświęconej tatuażom tekstowym. Lekko i z poczuciem humoru, Ina Saltz opowiada tu też jak ‘Body Type 1’ zmieniło jej życie, a nawet uczyniło ją – w oczach wielu ludzi – ekspertem od tatuaży. Bardzo poruszający jest tu fragment, gdzie autorka opisuje jak wielki wpływ na życie niektórych czytelników miała jej książka i jak potrafiła ona zmieni nastawienie wobec tatuaży tych, którzy dotąd nie rozumieli na czym polega fascynacja i indywidualne, osobiste znaczenie tatuażu. Emocje i piękno tatuaży pokazanych w ‘Body Type 1’ sprawiły, że książka szybko zaczęła żyć własnym życiem i szybko stała się pozycją kultową, szczególnie w kręgach projektantów graficznych na całym świecie.

 

Czy taki sam, dobry los czeka ‘Body Type 2’? Odpowiedź twierdząca jest dość prawdopodobna, szczególnie że część druga zawiera ‘jeszcze więcej osobistych przesłań wyrytych w skórze,’ pokazujących oryginalność, emocje i piękno ludzkich przeżyć.

 

Niektóre motywy pojawiaja sie tu w nowych odsłonach, n.p. miłość, wiara czy literatura, ale jest też kilka nowych – ambigramy, muzyka czy cyfry. Wszytkie tatuaże opatrzone są krótkimi komentarzami autorstwa swoich ‘właścicieli’ i prawdopodobnie ten aspekt książki sprawia, że jest ona tak wyjątkowa – danie czytelnikowi szansy zajrzenia w życie innych, nieznanych ludzi, z którymi niby nie mamy nic wspólnego, a jednak wraz z nimi dzielimy miłość do tatuaży, literatury, muzyki etc. To tatuaże i emocje, które się za nimi kryją łączą nas wszystkich, pokazując nam, że nie jesteśmy jedynymi, którzy cierpią, cieszą się i marzą.

 

Dość krótka, szybka lektura, ale należy ona do tych, które zachęcają nas aby do nich wracać, za każdym razem pokazując nam co nowego i inspirującego. Zdecydowanie książka godna polecenia!

 

                                                                                                       

Ina Saltz, Body Type. More Typographic Tattoos, Abrams Image 2010

  « wstecz