Tatuaże – często ryzykowne, ale zawsze ciekawe

Mówiąc o tatuażach wielu ludzi lubi się odwoływać do wielowiekowej tradycji, z jaką się one wiążą i z wieloma znaczeniami, które za nimi stoją. Tu, na potwierdzenie przynajmniej kilku opinii na temat, interesujące teksty o tatuażach Apatani, tradycji tatuowania na Samoa oraz o słynnych ‘ta moko’ z Nowej Zelandii (aczkolwiek w bardziej współczesnym kontekście).

Tatuaże i chrześcijaństwo nie bardzo idą ze sobą w parze (choć podobno pielgrzymi do Ziemi Świętej tatuowali się na pamiątkę pielgrzymki, a Koptowie do dziś robią sobie tatuaże krzyża), ale chrześcijańscy autorzy czasem używają motywu tatuażu, jak pokazuje tekst ‘tatuaż i zbawienie.’

 

Za tatuażami często stoją bardzo barwni i utalentowani ludzie; tu artykuły o Mike’u Rubendallu, wschodzącej gwieździe amerykańskiej sceny Jun Cha oraz ciekawy artykuł na lokalnej scenie o tatuatorze zasłużonym dla branży na Florydzie.

 

Modyfikacja ciała to szerokie pojęcie i jedną z radyklaniejszych procedur jest z pewnością zmiana płci; wywiad z Kanadyjką Nina Arsenault pokazuje do pewnego stopnia przed jakimi wyborami stają transseksualiści!

 

Zdrowie: lokalne ostrzeżenie przed domorosłymi ‘artystami’ ignorującymi zasady sterylizacji (oto dlaczego, m.in., warto pójść do renomowanego studia) z USA oraz artykuł o konieczności regulacji branży z Kanady.

 

Północnoamerykańscy tatuatorzy i piercerzy mocno angażują się w sprawy lokalnych społeczności, często organizując różnego rodzaju akcje charytatywne (jak tu widać); dobrze, że także nasze lokalne studia zaczynają być bardziej aktywne w tej dziedzinie, co można było zobaczyć na TattooFest 2010, gdzie organizatorzy postanowili przeznaczyć dochody z aukcji obrazów i projektów różnych artystów na rzecz loklanego ZOO.

 

Lżejsze tematy w artykule o próbie pobicia rekordu na największa liczbę przekłuć podczas jednej sesji oraz w pokazie slajdów z Immersed in Ink Tattoo Tour.

 

Wreszcie, polskie akcenty w artykule o ‘ilustrowanych ludziach’ (krakowski Kult przewija się tutaj) oraz taki sobie artykulik o Beacie Pawlikowskiej, blondynce śpiewającej w Ukajali i nie tylko, mówiącej o piśmie w ogóle i tatuażach w szczególności!

  « wstecz