Tatuaże w regulaminach, rankingach i na wojnie

Zbliżający się początek roku szkolnego sprawia, że tatuaże znowu pojawiają się w mediach, nie tylko jako konieczny nabytek przed pójściem do szkoły, ale też jako element niepożądany w szkole. Dla wszystkich tych, którzy uwielbiają mówić jak to w Polsce wszystko jest ‘be,’ a zagranicą wolno, regulamin jednej z amerykańskich szkół średnich określający jak należy się ubierać i czego nie można wystawiać na widok publiczny (tak, tatuaże są na tej liście!). Związane z edukacją są też dwa inne krótkie artykuły: ‘interesujące fakty na temat tatuaży’ i ‘wartość tatuaży w szkolnictwie wyższym’ (tylko patrzeć a pojawi się coś na temat ‘tatuaż a sprawa polska;)).

Rozwiązanie dla niepocieszonych buntowników: zaopatrzyć się w odzież firmowaną przez znanych tatuatorów (linia odzieży spod znaku Miami Ink wciąż jeszcze popularna na Filipinach), albo sprawić sobie torbę od Louisa Vuittona (nie kto inny a Scott Campbell pomoże Marcowi Jacobsowi przy nowych projektach!).

 

Ameryka uwielbia rankingi, więc tu kolejny: najbardziej wytatuowane miasta w Stanach (kolejność jest dość zaskakująca!) oraz dwa artykuły na temat Richmond i Kansas City, które znalazły się na tej liście.

 

Nie wszystkie jednak amerykańskie studia tatuażu radzą sobie jednak tak dobrze, co pokazuje artykuł o tatuatorach z terenów dotkniętych niedawną katastrofą ekologiczną autorstwa koncernu BP.

 

Kolejni Amerykanie w odsłonie z Afganistanu: magazyn Time zamieścił na swojej stronie interesujące zdjęcia tatuaży stacjonujących tam żołnierzy.

 

Zdecydowanie wielka postać japońskiego tatuażu, Horiyoshi III, w artykule o jego zyciu, osiągnięciach i planach na przyszłość oraz inna postać, tym razem ze świata literatury, Ray Bradbury (kojarzony z tatuażami za sprawą jego zbioru opowiadań ‘Ilustrowany Człowiek’).

 

Bardzo fajny polski akcent w tekście ‘Chłopak z plakatu’ pokazujący, że w Polsce też można. Link do studia bohatera tekstu tutaj.

  « wstecz