Wielu naszych klientów aktywnie uprawia sport i często pada pytanie, jak szybko od momentu wykonania tatuażu mogą wrócić do treningów. Rekomendowanym jest okres miesiąca, bo tyle potrzebuje wytatuowana skóra na regenerację, ale wiemy, że niektórym ciężko wytrzymać.
Zwracamy jednak uwagę na to, jakie konsekwencje może nieść z sobą forsowanie świeżego tatuażu. Naruszona skora jest niezwykle podatna na infekcję. Zakażenie to zdecydowanie najgorszy scenariusz wytatuowanej osoby - mało, że wydłuża proces gojenia, to niszczy efekt pracy tatuatora. Rozciąganie i pocieranie świeżo wytatuowanego naskórka, utrudnia jego regenerację. Sam pot wydzielany podczas treningu ma równie szkodliwe działanie na drobinki tuszu, co światło słoneczne.
Jakiekolwiek ćwiczenia nie są wskazane przez okres przynajmniej kilku dni, kiedy wytatuowana skóra jest szczególnie wrażliwa. Dla tych, którzy nie mogą dłużej powstrzymać się od aktywności, mamy kilka wskazówek wartych uwzględnienia w planie treningowym:
- rozmiar tatuażu - duży potrzebuje zdecydowanie więcej czasu na wygojenie;
- umiejscowienie tatuażu - jeśli macie wytatuowane ramię, możecie sobie pozwolić na jogging, a jeśli inną partie ciała, to zaplanujcie ćwiczenia, które jej akurat nie forsują;
- intensywność treningu - wytatuowane miejsce jest obolałe i będzie wymagać lżejszej formy ćwiczeń niż zwykle; im bardziej intensywny trening, tym większa potliwość i ryzyko mechanicznego uszkodzenia świeżego tatuażu;
- ubrania sportowe - najczęściej dopasowane, mogą drażnić skórę, z kolei zbyt luźne ułatwiają jej kontakt z brudem i kurzem i mogą doprowadzić do infekcji; przemyślcie zatem jak zabezpieczyć tatuaż!
- warunki panujące w miejscu, gdzie trenujecie - jeśli jest to siłownia, to narażamy skórę na kontakt z bakteriami, warto przyjrzeć się standardom higieny jakie tam panują i może zacząć od ćwiczeń w domu...